piątek, 12 września 2014

Śniadanie nr 1 - KASZA JAGLANA



Kiedy wspomniałam mojemu chłopakowi, że jadłam ostatnio na śniadanie kaszę jaglaną, była przepyszna i w związku z tym muszę go zaprosić na takie śniadanie – mój chłopak przestał jadać śniadania.


I niech żałuje. Jaglanka – czyli taka owsianka z kaszy jaglanej – to najlepsze, najzdrowsze, najprostsze śniadanie jakie można sobie wymarzyć. Ponieważ:


1. Kasza jaglana wspomaga trawienie, zawiera bardzo dużą ilość aminokwasów, jest świetnym źródłem białka, ma wiele wartości odżywczych, jest bogata w krzemionkę, która ma bardzo dobry wpływ zarówno na stawy jak i na stan włosów czy paznokci…


2. Robię to tak – gotuję szklankę kaszy w dwóch szklankach wody (ziarenka najpierw opłukuję gorącą wodą i przelewam wrzątkiem) tak długo, aż ‘wciągną’ całą wodę. Następnie przerzucam ją na sitko i opłukuję zimną wodą, dzięki czemu mam kaszę w postaci sypkiej, a nie bryły jaglane. I tym sposobem dostaję kaszę na trzy czy cztery dni. Jaka oszczędność czasu!


3. Kaszy oczywiście nie jem na sucho. Ale tutaj to już kwestia kreatywności i zasobów kuchennej szafki. Taką podstawą jest jogurt – czy to naturalny, czy grecki, czy może mascarpone. Do tego owoc – do wyboru, ja uwielbiam z bananem (takim rozgniecionym widelcem, dzięki temu uzyskuję kremową konsystencję). Gdy akurat mam pod ręką masło orzechowe – ląduje w miseczce. A do tego: mak, kokos, pestki dyni/słonecznika, orzechy, suszone owoce, cynamon, imbir, kakao…





Bon appetit!



XOXO
Kate


1 komentarz: